OBALAMY MITY

Policjant CBŚP jest lepszy od policjanta prewencji.

Prawda czy fałsz? Jak myślisz?

Nie przez przypadek pytam, bo wiele osób z kolei pytało mnie cyt. „Jak mogłaś odejść z CBŚP, przecież tam pracują najlepsi policjanci?”

Nie jest to prawda.

Tak ja lekarz kardiochirurg nie jest lepszy od pediatry. Tak samo jest z policjantami. Każdy jest inny i każdy ma inny rodzaj specjalizacji i umiejętności. Nie ma lepszych i gorszych.

Policjant prewencji to taki „lekarz pierwszego kontaktu”, z którym potencjalny Kowalski najczęściej się spotyka i to od niego zależy, co będzie się dalej działo. W przeważającej większości problem Kowalskiego zostaje rozwiązany na etapie tego pierwszego kontaktu

Dodatkowo zastanów się czego bardziej się obawiasz? Tego, że ktoś okradnie Ci mieszkanie czy tego, że zostaniesz uprowadzona dla okupu?

Zakładam, że to pierwsze. Boimy się przestępczości pospolitej, bo to z nią najczęściej się spotykamy. Podobnie jak prawdopodobieństwo wizyty u internisty jest dużo większe niż u kardiochirurga.

Wielokrotnie moi znajomi wzdychali i mówili: chciałbym się spotkać z Tobą na służbie. W takich momentach tylko się uśmiechałam i mówiłam: zastanów się o co prosisz, bo CBŚP zwalcza przestępczość zorganizowaną i u nas nigdy nie kończy się na mandacie…

Podsumowując: nie ma lepszych i gorszych policjantów. Każdy jest równie ważny. A funkcjonariusze CBŚP po prostu są bardziej doświadczeni, bo do tej jednostki trafia się dopiero po kilku latach służby 

PS. Oczywiście służbę w CBŚP polecam z całego serca, bo jest ona ekstremalnie ciekawa i wszechstronna, a także pozwala na korzystanie z wachlarza możliwości personalnych i technicznych .

Jestem kobietą, mamą i policjantką.

Na swoim FP pokazuje Wam służbę z mojej perspektywy. Nigdy nie komentowałam tematów, w które angażuje się polityka, bo jako policjantka zgodnie z prawem mam być apolityczna i tak staram się prowadzić mój FP. Jak każdy człowiek mam poglądy, opinie, swoje przekonania, system wartości, jednak bez względu na ich kierunek jako policjantka mam w obowiązku bronić bezpieczeństwa, zdrowia i życia WSZYSTKICH obywateli bez względu na wyznawane przeze mnie i ich poglądy. W tym poście chciałabym się skupić na tym, co poruszam na tym blogu, czyli SŁUŻBIE W POLICJI oraz udziału policji w zabezpieczaniu wszelakich zgromadzeń.

Służba w oddziałach prewencji hartuje policjanta na całe życie. W ich szeregach policjant spotyka się z emocjami ludzi, którzy wychodzą na ulicę i manifestują swoje poglądy. Najczęściej nie są to pokojowe manifestacje…niestety. Jako policjant prewencji słyszysz, że Twoja matka to k****, że powinna się wstydzić, że cię urodziła, że jesteś ZOMO itp., że życzą śmierci Tobie i Twojej rodzinie. Zapewniam Cię, że to i tak delikatne teksty. Bierzesz to na klatę, bo w końcu to służba i jest to wpisane w twój zawód. Do tego lecące kamienie, butelki, płyty chodnikowe. W tych warunkach masz zachować profesjonalizm, osłaniać kolegę, mieć oczy dokoła głowy i podejmować decyzję w ułamku sekundy, myśleć o bezpieczeństwie całości a dodatkowo wyłapywać zadymiarzy (zapewniam Cię, że na manifestacje chodzą nie tylko pokojowo nastawieni demonstranci, ale również tacy, którzy szukają okazji aby wzniecić zadymę).Dodaj do tego permanentnie filmowanie i nawet jeśli ktoś ma odruch serca i chce Ci pomóc, to zastanawiasz się czy nie jest to prowokacja i nie chcą wsadzić Ciebie/formacji na minę medialno-wizerunkową. Mimo, że zachowasz wszystkie środki ostrożności, to i tak wyrwą coś z kontekstu, sfilmują wyrywkowo i idzie w świat, że policja to najgorsze zło tego świata. Pamiętaj, że Policjant ma prawo się bronić, gdy ktoś narusza jego nietykalność cielesną i go obraża!

Celem policji jest zabezpieczanie zgromadzeń, tak aby każdy mógł w demokratycznym państwie manifestować swoje poglądy i walczyć POKOJOWO o swoje przekonania bez ofiar w ludziach i mieniu.Więc zanim rzucisz obelgą, kamieniem w stronę munduru, zastanów się, że po drugiej stronie stoi człowiek, który stara się w granicach prawa bronić Twojego prawa do manifestowania poglądów. Policjant na ulicy nie ma barw politycznych tylko rotę ślubowania, której służy.

Drogi Czytelniku podzieliłam się dziś swoim przemyśleniami w sposób kulturalny, bo kultura to coś, co nas odróżnia od zwierząt. Nie musisz się ze mną zgadzać. Masz do tego prawo. Raczej liczę na chwilę refleksji po Twojej stronie zanim cokolwiek pod tym postem skomentujesz.

POSTERUNKOWA 👮‍♀️

Dokladnie 14 lat temu zaczęłam swoją przygodę z policją.

Z perspektywy czasu, poza zmarszczkami, które pojawiły się na moim czole, oczywiście nie z powodu wieku, ale zdziwienia jakie często gościło na mojej twarzy 😉 mogę przyznać, że był to ciekawy czas.

Były spektakularne wzloty i jeszcze bardziej spektakularne upadki.

Po około 10 latach służby pojawiło się wypalenie zawodowe. Było ekstremalnie duże i jedyną dobrą rzeczą jaką po sobie pozostawiło jest „Z pamiętnika policjantki”.

Od kilku dni zastanawiam się jak potoczyłoby się moje życie, gdybym przypadkiem nie zobaczyła ogłoszenia o naborze i nie założyła munduru.

Policja nie była moim marzeniem, pieniądze na start też szałowe nie były, bo jak widzisz na rozkazie całe 1010 zł. I nawet jak na tamte czasy było to mało, bo jako studentka studiów dziennych, dorabiająca sobie jako hostessa na promocjach zarabiałam wtedy dwa razy więcej.

Przeznaczenie? Być może, ale żeby nie żyć przeszłością warto zastanowić się nad przyszłością. Co mnie jeszcze spotka? Czego sobie życzę? Bazując na moim doświadczeniu jestem pewna, że ułoży się ono w najmniej przewidywalny dla mnie sposób.

Za dokładnie 1 rok mogę odejść na emeryturę. Dla niewtajemniczonych dodaję, że emerytura policyjna wynosi wtedy 40% uposażenia.

Nie planuje odchodzić, choć życie potrafi być nieprzewidywalne. Pewnie zastanawiasz się czego sobie życzę na kolejny rok w mundurze?

Zdecydowanie chciałabym, aby to był rok pełen wyzwań zawodowych, które przyniosą mi rozwój osobisty i satysfakcję, tą stricte zawodową jak i blogową. A wisienką na torcie będą życzliwe osoby wokół mnie.